W Grójcu złożono hołd bohaterom Powstania Warszawskiego

Agnieszka Rudnicka
Agnieszka Rudnicka
W niedzielę o godzinie 17 władze Grójca złożyły uroczyście kwiaty pod pomnikiem na Placu Wolności.
W niedzielę o godzinie 17 władze Grójca złożyły uroczyście kwiaty pod pomnikiem na Placu Wolności. Urząd Miasta i Gminy Grójec
W niedzielę, 1 sierpnia, o godzinie „W”, czyli punktualnie o 17.00, rozpoczęły się w Grójcu uroczyste obchody 77. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem na Placu Wolności.

To już 77. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego obchodzona zawsze tak samo uroczyście od godziny "W" w całej Polsce. Także w Grójcu o "godzinie walki" zawyły głośno syreny.
16 września 1944 roku podczas bombardowania Mokotowa poległ honorowy obywatel miasta kapral Armii Krajowej Tadeusz Olszewski, ostatni przedwojenny burmistrz Grójca.

Uroczystości obchodów rocznicy powstania rozpoczęły się złożeniem kwiatów przez władze Grójca na Placu Wolności, przy pomniku upamiętniającym bohaterów walczących o wyzwolenie narodowe i społeczne w latach 1939 - 1945. Jednocześnie żołnierze z Centrum Rozpoznania i Wsparcia Walki Radioelektronicznej pełnili tam wartę honorową oraz zapalili symboliczne biało-czerwone znicze. W tej podniosłej uroczystości na rynku uczestniczyli również mieszkańcy miasta, radni Rady Miejskiej, kombatanci, żołnierze. Obchody przygotowała i poprowadziła Dyrektor Grójeckiego Ośrodka Kultury, Monika Woźniak. O godzinie 20.00 w budynku ośrodka kultury odbył się również darmowy seans filmowy - " Miasto 44".

W Powstaniu Warszawskim 1944 roku wzięli udział także mieszkańcy Grójca. Wielu z nich poległo w obronie polskich wartości, jakimi od zarania dziejów polskości, są Bóg Honor i Ojczyzna. Wśród nich, obok Tadeusza Olszewskiego, był także Ludwik Michalski, oficer Armii Krajowej, harcmistrz, komendant grójeckich Szarych Szeregów, nauczyciel grójeckiej szkoły powszechnej. W Powstaniu Warszawskim pełnił funkcję kwatermistrza w Batalionie "Zośka". Przeszedł cały powstańczy szlak bojowy. Przeżył wojnę, ale z obawy przed represjami, już nigdy na stałe nie powrócił do Grójca.
Po upadku powstania w okolice Grójca przybyło wiele osób wypędzonych z Warszawy, trafiali oni także między innymi do Wilkowa. Armia Krajowa pomagała im, rozdając ubrania, żywność i pieniądze, gromadzone na potrzeby akcji "Burza".

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie