W Grójcu jest spór - więcej terenów pod inwestycje czy rekreację? Gorące dyskusje burmistrza i radnych

Piotr Stańczak
Piotr Stańczak
Były burmistrz Grójca, dziś radny Jacek Stolarski (z lewej) wdał się z obecnym włodarzem Dariuszem Gwiazdą (z prawej) w dyskusje na temat terenów inwestycyjnych i rekreacyjnych.
Były burmistrz Grójca, dziś radny Jacek Stolarski (z lewej) wdał się z obecnym włodarzem Dariuszem Gwiazdą (z prawej) w dyskusje na temat terenów inwestycyjnych i rekreacyjnych. Zdjęcia: archiwum
Udostępnij:
Czy tereny rekreacyjne obok ruchliwej trasy krajowej to dobre rozwiązania dla gminy Grójec? W tej sprawie rozgorzała dyskusja między burmistrzem oraz częścią radnych.

Temat pojawił się na ostatniej sesji rady. Samorządowcy dowiedzieli się, że spółdzielnia rolnicza Ogrodnik w Woli Worowskiej, likwidująca swą działalność chciałaby sprzedać swoje działki prywatnemu inwestorowi, który na 7-hektarowym terenie chciałby wybudować hale magazynowe. W sumie zaś obszar, jaki wskazuje spółdzielnia liczy około 14-hektarów i znajduje się w rejonie ulicy Armii Krajowej, w pobliżu której działają już teraz duże firmy, między innymi Jadar oraz Pawtrans. Do tego, aby mogła tam być prowadzona działalność przemysłowa, potrzebna jest jednak zgoda gminy na zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tych terenów. Plan zakłada bowiem, że miejsca te będą przeznaczone dla celów rekreacyjnych.

Zieleni coraz mniej, wokół bloki, targowisko i duże trasy

Burmistrz Dariusz Gwiazda uważa, że nie ma uzasadnienia ku temu, aby zmieniać plan. - Dzisiejsze łąki nad rzeką Molnicą mogłyby w przyszłości służyć miastu jako piękne tereny rekreacyjne. Można tam posadzić nowe drzewa, to dobry teren pod działalność restauracyjną. Wiemy, że rozbudowę planuje też galeria handlowa Dekada, powiększy swoją powierzchnię dwukrotnie. Cały czas stoję na stanowisku, że są to więc ostatnie tereny rekreacyjne, które możemy posiadać - wyjaśnia burmistrz.

Jak dodał, w planie zagospodarowania przestrzennego miasta uwzględniono już dwa hektary przy ulicy Sienkiewicza w Grójcu, jako miejsca do rekreacji, ale właściciele działek nie chcą oddać gminie tych terenów po takiej cenie, jakiej byśmy chcieli bądź też w ogóle nie są zainteresowanie pozbyciem się tych działek pod tereny rekreacyjne.

- Wokół Grójca jest obecnie albo gęsta zabudowa wielorodzinna, albo targowisko, bądź trasy krajowe numer 7 czy 50 i nic więcej. Żadnej zielonej przestrzeni. Wokół zalewu w Głuchowie działa na przykład przetwórnia warzyw i owoców KonVin, która posiada tam swoją oczyszczalnię ścieków, zaś sam zbiornik służy naszym wędkarzom jako super fajny teren rekreacyjny. Niestety, nie osiągniemy tam takiego efektu, jak obszary rekreacyjne w takich miastach jak Żyrardów czy na przykład Biała Rawska. Bliska obecność przetwórni, trasy numer 7 i większa odległość od Grójca są tu decydujące i nie pozwalają na większe zagospodarowanie tego terenu dla rekreacji - wspominał Dariusz Gwiazda.

Czy tam można odpocząć?

- Albo zaczniemy myśleć perspektywicznie i zachowamy coś dla naszych potomków, na przykład takie dorzecze Molnicy i chronić jak najwięcej terenów zielonych. Jakiekolwiek „zabetonowanie” terenów nad Molnicą może spowodować, że będziemy mieli mniej wody pitnej - argumentował burmistrz. Dodał, że jeśli jest firma, zainteresowana rozwijaniem tam przemysłu, to należy z nią rozmawiać, aby wyodrębniła tam tereny pod rekreację.

- Firmy, które działają w sąsiedztwie, czy też hale magazynowe, to są dodatkowe korzyści dla gminy w formie podatków - twierdził z kolei przewodniczący rady Karol Biedrzycki. Poddał też w wątpliwość, czy mieszkańcy chcieliby, aby tereny rekreacyjne znajdowały się przy ruchliwej „pięćdziesiątce” czy ekspresowej „siódemce”. - Pobyt w takim miejscu to nie odpoczynek, ale uciążliwość - akcentował Biedrzycki.

Burmistrz przyznał, że warto w tym temacie zapytać mieszkańców, jakie oni mają zdanie co do zagospodarowania wspomnianego obszaru. - Ani ja, ani pan tego nie wymyśliliśmy, mądrzejsi od nas urbaniści tak zdecydowali, że tam mogą powstać tereny rekreacyjne - odparł Dariusz Gwiazda.

Zadbać o własne dochody

Radny Jacek Stolarski, były burmistrz Grójca nie zgodził się z opinią swojego następcy. - Czas leci i trzeba zmieniać wszystko, żeby przygotować tereny dla inwestorów w mieście. Tamte miejsca to są naturalne tereny inwestycyjne i produkcyjne i miejsca pracy dla mieszkańców. Musimy pamiętać o tym, że każdy nowy inwestor przyniesie też dochody dla miasta. W sytuacji, gdy prawie nie mamy już dochodów z działalności giełdy, kiedy mniejsze są wpływy z PIT-ów, bo na przykład mieszkańcy do 25 roku życia nie płacą podatków, to trzeba stwarzać warunki do rozwoju firmom, które będą płacić gminie podatki od nieruchomości. Co to za samorząd, którego głównym źródłem dochodu są dotacje z urzędu marszałkowskiego czy wojewody? Samorządność polega na tym, że sami dbamy o rozwój miasta i sprowadzanie inwestorów. Gmina musi dbać o własne dochody, nie czekać aż spadnie jej jakiś ogryzek z różnych programów rządowych czy wojewódzkich - tłumaczył Jacek Stolarski, dodając: - Rzeka Molnica i ścieki, które tam płyną nie będą niczym atrakcyjnym dla mieszkańców Grójca.

Nie tylko przemysł i bloki

Burmistrz zdementował słowa Stolarskiego, jakoby spadły dochody gminy z tytułu PIT. - One wzrosły o kilka milionów złotych. Grójec prężnie się rozwija, coraz więcej osób rozwija tu działalność i dzięki temu wzrastają dochody gminy. Coraz więcej mieszkańców ma jednak świadomość i oczekiwania, że gmina zadba o tereny zielone, że one także są ważne, nie tylko przemysł i bloki - wyjaśniał Gwiazda. Dodał także, że obecnie gmina przygotowuje nowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów inwestycyjnych w Słomczynie. Działająca tam spółka Grójeckie Tereny Inwestycyjne posiada takich inwestorów, którzy wnieśliby - jak powiedział burmistrz - do budżetu gminy około 7-8 milionów złotych rocznie z tytułu samego podatku od nieruchomości, nie licząc miejsc pracy czy innych korzyści.

- Strefa przemysłowa powinna rozwijać się właśnie w Słomczynie, bo jest objęta planem zagospodarowania przestrzennego. Tam znajduje się 240 hektarów ziemi, jest gdzie inwestować - tłumaczył burmistrz Gwiazda.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Inflacja przyhamuje na jesieni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie